23 czerwca 2014

Nakładanie podkładu metodą inwersji

Witajcie :)
Blog jak widać znów zaniedbany. Nie wiem kiedy będę miała tyle czasu, żeby zacząć działać intensywniej. Teraz mam chwilę i postanowiłam Wam napisać swoją opinię na temat krążącego ostatnio po internecie sposobu nakładania podkładu na przypudrowaną wcześniej twarz. Cała otoczka wokół tej metody zaczęła się bodajże od filmiku Weyna Gossa, który możecie obejrzeć tu:


Ja obejrzałam także filmik pani Agnieszki z Dressed in Mint, który możecie zobaczyć tu:



Pani Agnieszka w swoim tutorialu podkład nakłada za pomocą Beauty Blendera, Weyn Goss nakłada podkład dłońmi. U mnie metoda nakładania podkładu dłońmi nie sprawdziła się, gdyż podkład tak jakby rozcierał mi puder. Dressed in Mint użyła różowego jajca, którego nie posiadam, więc pozostało mi nałożenie podkładu pędzlem. Efekty moich testów tą metodą są zdumiewające:) Makijaż utrzymuje się naprawdę długo. Podkład jest praktycznie nienaruszony. Test by ł ekstremalny bo makijaż zrobiłam o 6 rano i bez uszczerbku trzymał się do ok 22! Jak dla mnie ten sposób to rewelacja, krycie podkładu się zwiększa :) Jak dla mnie bajka. Dodatkowo ja użyłam pudru w kamieniu ( bo sypkiego akurat nie mam), a nie sypkiego tak jak powinnam i trzymało się naprawdę super:) Polecam wypróbować ten sposób. Dajcie znać jak się u Was sprawdził.

18 kwietnia 2014

Wiosenne kwiatki

Dziś dla odmiany przychodzę do Was z postem paznokciowym :) Zmalowałam sobie takie cudactwo z prostym zdobieniem( o ile tak to można nazwać:)) Poraz pierwszy użyłam do wykonania zdobienia farbek akrylowych:) Na pazurkach lakier Wibo Celebrity Nails nr 9 

O ile zdobienie wyszło mi na lewej ręce o tyle na prawej jest godne pożałowania, aczkolwiek idzie je nosić :)

09 kwietnia 2014

Mettalic Blue

Dziś znów na oczku kolorowa kreseczka. Tym razem wykonana kredką wodoodporną Bourjois Metallise w kolorze 54 Bleu Cliniquant. Na powiece cienie z paletki Lovely Nude Make Up Kit. Makijaż prosty i nieskomplikowany, z kolorowym akcentem :) Mam nadzieje, że kogoś zainspiruje :)


A w następnej notce chyba podążę za blogerskim trendem i stworzę swoją "chciej listę". Co o tym sądzicie, chcielibyście zobaczyć co tam mam na oku? :)


05 kwietnia 2014

.

Bez zbędnej gadaniny i długich wstępów makijaż popełniony paletką Sleek Make Up- Lagoon, oraz Elf, przy współudziale eyelinerów Lovely Green Pastele i czarnego :) Zapraszam do oglądania:







Ma nadzieję, ze się podoba :)
Buziaki :*

04 kwietnia 2014

Nowości od Lovely: St.Tropez i Rio

Zakupów kosmetycznych dawno u mnie nie było, a moja chciej lista nic a nic się nie skraca. Dziś jednak moja stopa przekroczyła próg Rossmanna i to była zguba dla mojego portfela szczególnie przed wypłatą:P Do koszyka trafiły dwa lakiery od Lovely St.Tropez kolor nr 1 i Rio nr 2, a także zielony pastelowy eyeliner tej samej firmy. Lakiery tak prezentują się w buteleczkach:

 A tak na pazurkach :)
 Rio to typowy piasek z turkusowo, zielono błękitnym brokatem dość szorstki w wykończeniu. St Tropez ma natomiast jedwabne wykończenie. W kwestii trwałości na razie się nie wypowiem, zobaczymy później :) Do koszyka trafił także eyeliner:

Kolor jest ciekawy i już myślę jak go wkomponować w makijaż. Trwałość na ręce jest dobra, zobaczymy jak tam będzie na oku ;] Pędzelek jest cieniutki i wygodnie aplikuje się nim produkt. Kusi mnie jeszcze kilka produktów z nowej kolekcji Lovely, ale zobaczymy jak to będzie z zakupami :)


30 marca 2014

Kolorowo

Dziś znów kolorowe szaleństwo :) To chyba wiosna tak mnie nastraja. Makijaż co prawda niewyjściowy, ale świetnie się bawiłam przy jego tworzeniu. Powstał głównie przy pomocy paluchów :) Na końcu zamieszczę zdjęcie kosmetyków, którymi został wykonany. Wybaczcie niewytarte paletki :P Żeby się za dużo nie rozpisywać oto i makijaż :




Buziaki :*

25 marca 2014

Wild dancer?

Nareszcie udało mi się coś zmalować! Co prawda tylko na jednym oku ale zawsze to już coś:) Tak strasznie stęskniłam się za malowaniem :) PotworLenka pochłania masę czasu i energii, ale dla jej uśmiechu warto, padać co wieczór na wyro, a rano czuć, że się zmartwychwstaje a nie wstaje wyspanym :D  Nie będę Was już zanudzać, tym jak wesoło mam w ciągu dnia i przejdę do rzeczy. Oto i jest moja pierwsza wypocina od chyba 2 miesięcy:



Makijaż wykonałam jakimiś, cieniami firmy "krzak", które akurat miałam pod ręką :) Tusz na mych wiecznie oklapłych rzęsach, to Maybelline Colossal :) Mam nadzieje, że ten cudak komuś się spodoba. Dzienniak co prawda to nie jest ale na jakąś wiosenną sesje czemu nie :) Mam nadzieje, że uda mi się częściej bywać na blogu i dodawać nowe "dzieła" zmalowane chociaż na jednym oku :)

Buziaki :)