23 lipca 2013

Zakupowo


Na początku zapraszam na szybkie rozdanie u Candy Killer MakeUP :) Do wygrania śliczne kredki do oczu :)



Jak co miesiąc, raz w mniejszym a raz większym stopniu moja kosmetyczka o coś się wzbogaca :) I w taki o to sposób pojawiło się w niej kilka nowości jak i rzeczy, które goszczą w niej nie pierwszy raz :) 
Zacznijmy od makijażu. Produkt ten gości w mojej kosmetyczce nie wiem już który raz i póki co nie znalazłam dla niego godnego następcy. Każde moje podejście do zmiany kończyło się tym samym i powodowało, że prędziutko zamawiałam mój ukochany stary podkład:) A mowa tutaj o Revlon Colorstay:) Kocham go najbardziej na świecie za to, że nie podrażnia mojej wrednej wrażliwej skóry, nie zapycha jej i nie powoduje nowych wyprysków i wreszcie ta trwałość i krycie! Dla mnie rewelacja!


Mój skarb tym razem mam w kolorze 180 Sand Beige, trochę obawiałam się zmiany odcienia bo do tej pory przy mojej bardzo jasnej cerze używałam numeru 150, jednak na lato ten sprawdza się super, na zimę jednak znów wrócę do 150 mimo, iż ten nie jest dużo ciemniejszy:)

Kolejny mój nabytek to tusz do rzęs. Niestety z poprzedniego nie była zadowolona i miałam ochotę go unicestwić. Z tym jest o wiele lepiej. Ma to być tusz pogrubiający chociaż wydaje mi się, że lepiej wydłuża niż pogrubia :) Osobiście nie mam nic przeciwko temu, ponieważ moje rzęsy nie należą do tych bujnych i długich. Jeśli chodzi o pogrubienie to przy dwóch warstwach jak dla mnie jest ok :) A mowa tutaj o nowości od Max Factor maskarze Wild Mega Volume. Do jego trwałości i konsystencji też nie mam zastrzeżeń jak dla mnie nie jest on za rzadki i spokojnie wytrzymuje cały dzień. Na początku przeraziła mnie trochę szczoteczka, ale przyzwyczaiłam się do niej i jestem zadowolona :)



Wśród moich lipcowych nowości z radością powitałam produkty MUA. Zakupiłam bronzer w odcieniu shade-1 i piękny niebieski eyeliner o rewelacyjnej trwałości :) Bronzer ma śliczny odcień idealny dla jasnej cery, daje ładny naturalny efekt z delikatnymi rozświetlającymi drobinkami. Eyeliner natomiast ma piękny kolor i to za co go kocham to trwałość :)



Pielęgnacja:  
Dove żel pod prysznic o zapachu śliwki i kwiatu wiśni:) Jak nienawidzę klasycznego zapachu Dove tak ten uwielbiam, do póki go nie wycofają będę kupować :D

Ostatnio skończył mi się peeling do ciała z Joanny i skuszona promocją postanowiłam nabyć ten z Farmony o zapachu wanili i indyjskich daktyli:


Scrub ma piękny zapach, tak kuszący że chciałoby się go zjeść( większość produktów farmony z linii Sweet Secret chyba tak ma :)) Jego konsystencja nie jest za rzadka, a więc nie spływa jeśli chodzi o ścieranie to dla mnie jest wystarczające dzięki grubszym drobinkom :) Z wydajnością będzie chyba trochę gorzej ale to przez ten zapach mogłabym się nim ciągle "pastować" :D

No tak jak już się tak wymyję w żeliku z wisienką i śliwką, pościeram naskórek na waniliowo to czas na kakao :) Oto i moje dwa ukochane produkty dotychczas kupowane na allegro a ostatnio nabyte w Hebe. Balsam do ciała Palmers przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży i tej samej firmy krem do rączek z masłem kakaowym i witaminą E. Balsamu do ciała nawet po ciąży nie zamienię na nic innego jest to moja druga butelka i chyba pierwszy balsam, który mnie nie uczulił( co w moim przypadku jest cudem)i o dziwo stosuję go systematycznie(co przy innych niestety nie miało miejsca, bo albo szybko kończyło się swędzeniem albo zbyt długo lepiło i wchłaniało)! Skóra jest po nim miękka nawilżona, bardziej elastyczna( rozstępów u siebie jeszcze żadnych nie zauważyłam a jestem w 5 miesiącu i mam nadzieje że się nie pojawią:)) i dodatkowo  pięknie pachnie, a zapach na skórze utrzymuje się stosunkowo długo. Tak samo w przypadku kremu do rąk. Te produkty to oprócz podkładu moje najukochańsze perełki:)



Na mojej zakupowej drodze stanął też piaskowy lakier do paznokci Golden Rose Holiday nr 56. Lakier dobrze się rozprowadza dając matowe chropowate wykończenie imitujące piasek. Efekt całkiem fajny chociaż nie jestem pewna czy to dokładnie to czego oczekiwałam. Na duży plus dla niego jest to, że szybko schnie co dla mnie jest mega ważne, gdyż do cierpliwych nie należę:P



I to by było na tyle mojego zakupowego szaleństwa w tym miesiącu, no nie licząc zdobyczy lumpeksowych ;) Zapraszam do obserwowania bloga :)


Buziaki :*




4 komentarze:

  1. Hej kochana! Bardzo serdecznie chciałabym Cię zaprosić na rozdanie na moim blogu, z okazji mojego powrotu na bloggera! Do wygrania duży zestaw kosmetyków Essence! http://lllilian.blogspot.com/2013/07/rozdanie-z-okazji-mojego-powrotu-takze.html
    A wystarczy tylko... jeden komentarz, by wziąć udział. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Eyeliner wygląda zachęcająco, zwłaszcza, że jak mówisz - jest bardzo trwały

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawia mnie te produkty mua , ale jeszcze sie na nie nie skusilam, Revlon Uwielbiam :D
    Masz cudne paznokcie !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze :)